Informacja dla przewodników: Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie ogłasza nabór na kursy policealne i studia podyplomowe z kynologii. Zainteresowanych zapraszam www.zut.edu.pl , Wydział Biotechnologii i Hodowli Zwierząt , Studia podyplomowe , Kynologia - polecam !!!
_________________ tempora mutantur et nos mutamur in illis
Z całą pewnością powinni być dublerzy. Wynika to pośrednio z konieczności szkolenia co najmniej .........w każdy dzień pracy administracji paragraf 40 pkt 2 znanego ci pierwszego Zarządzenia. Czyli w przypadku urlopowania funkcjonariusza lub jego absencji obowiązki winien przejąć dubler, jeśli oczywiście pies zakwaterowany jest w jednostce. Z tego co wiem ale moją wiedzę powinien zweryfikować otpsczarne w przypadku zakwaterowania psa na podstawie par.46 w/w Zarządzenia pies po uzyskaniu zgody Dyrektora jednostki może urlopować z przewodnikiem - ale tego nie jestem w 100% pewny gdyż z drugiej strony ktoś musi dokonywać zleconych kontroli w jednostce a jeśli jednostka posiada jednego psa to kto będzie "wąchał"?.
Proszę o komentarz otpsczarne.
_________________ tempora mutantur et nos mutamur in illis
abraxas Pomógł: 2 razy Dołączył: 26 Lut 2008 Posty: 113
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 2:24 pm
Nomad napisał/a:
a jeśli jednostka posiada jednego psa to kto będzie "wąchał"?.
Nikt nie będzie wąchał. Po prostu. Przerwa w wąchaniu i już
Jeżeli pies jest bardzo przywiązany do przewodnika i zakwaterowany jest u niego to osoba dublera jest wręcz nie wskazana, pieska można łatwo " zepsuć "
dzieki, a jak to sie ma na przelozenie gdy pieska mam pod swoja opieka 24h na dobe. za nim dostalem psa musialem wybudowac kojec aby stworzyc warunki bytowe pieskowi ponioslem koszty i to nie male czy moge ubiegac sie o jakis zwrot poniesionych kosztow? czy jednostka powinna zapewnic zaplecze dla pieska skoro nie przebywa w jednostce? obecnie kojec jest ale i tak trzymam go w domu i traktuje jak domownika...a kojec sluzy tylko w sytuacjach gdy przychodza goscie i profilaktycznie tam go zamykam aby nie doszlo do pogryzienia...
No nie jest to takie do końca oczywiste - z formalnego punktu widzenia. Nie znam przepisu obligującego kierownika jednostki do zapewnienia odpowiednich warunków bytowych dla psa który znajduje się pod całodobową opieką przewodnika. W większości jednostek sprawę załatwia się bądź jak to pisze majorbat bądź poprzez zakup kojca będącego na stanie jednostki przekazanego protokołem w użytkowanie przewodnika. Przeglądając pragmatykę służbową dotyczącą gospodarki psami służbowymi aż łza się w oku kręci na widok Wytycznych w sprawie zasad stosowania psów w służbie ochronnej - W-wa 1966r. Jeden dokument który zawierał praktycznie wszystko od zasad stosowania psów, po budowę i wymiary bud i kojców, zasady pielęgnacji, przybory do pielęgnacji, odżywianie, brakowanie, normy należności sprzętu w tym uwaga - okres używalności w miesiącach!!!.
Z drugiej jednak strony ten rok przyniósł sporo pozytywnych zmian dla przewodników, (przepisy mundurowe, zasady żywienia, propozycje do ustawy i przepisów "towarzyszących") myślę że od lat tak dużo się w tej materii nie zmieniło. Dowód na to, że ktoś z uporem maniaka kuje ten beton i może kiedyś go przebije.
_________________ tempora mutantur et nos mutamur in illis
Chociażby rozwiązanie odwiecznego problemu z za szybko niszczącym się "moro".
Wiem, że nie jest tego za wiele ale biorąc pod uwagę to, że do tej pory nie działo się nic to moim zdaniem światełko w tunelu o którym warto wspomnieć. RMS z dnia 22.07.2009r dla drużyny strzeleckiej, pożarniczej i przewodników psów służbowych II norma wyposażenia specjalnego niestety w kat B no i plecak - profesjonalnie i funkcjonalnie dobrany wzór dla przewodnika psa.
_________________ tempora mutantur et nos mutamur in illis
A jak z tym jest to już Ci mówię. Mundur mam jeden i ten sam, problem z wymiana mora jest ogromny i nie do przeskoczenia, wielu funkcjonariuszy chodzi jak szmaciarze pozszywani. Tak więc nie mam co marzyc o dodatkowym moro, raportu lepiej jak bym nie pisał, dano mi to do zrozumienia. A o plecak pytałem w składnicy okręgu to wielkie oczy i że czegoś takiego nie ma...dalej jest moim odległym światełkiem w tunelu
No nie musisz mi mówić kolego. Po raz kolejny w naszej kochanej służbie sprawdza się zasada "miało być pięknie jest jak zwykle". Tylko, że ta sytuacja nie jest uwarunkowana przez osoby które te przepisy w dobrej wierze "przepchnęły", a przez zwykłą naszą biurokrację i asekurację osób realizujących przepisy. U nas też nikt nie dostał 2 kompletu "moro" bo nie ma ich w kat B, plecaki są do wydania (sam osobiście widziałem) ale dopiero w październiku - bo coś tam jeszcze ustalają.
Cytat:
wielu funkcjonariuszy chodzi jak szmaciarze pozszywani
wiesz to też świadczy o jednostce a w szczególności o jej gospodarzu skoro zezwala na takie praktyki. "Jak nas widzą tak nas piszą" i tak oceniają...
powiem na pocieszenie - "będzie lepiej" - kiedyś .
_________________ tempora mutantur et nos mutamur in illis
O psach w Brukseli.
Urząd Lotnictwa Cywilnego oraz Straż Graniczna, 5 listopada 2008 roku, reprezentowały stronę polską na zorganizowanym w Brukseli posiedzeniu, dotyczącym uregulowania kwestii wykorzystania psów służbowych do wykorzystania materiałów wybuchowych w ochronie lotnictwa cywilnego.
Z ramienia Straży Granicznej w spotkaniu uczestniczył kpt. SG Przemysław Rogalski, starszy specjalista ds. kynologicznych Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej w Kłodzku.
Zaproponowane przez strony regulacje w zakresie tresury psów, okazały się w większości zgodne ze stosowanym obecnie modelem szkolenia i wykorzystania psów w polskiej Straży Granicznej.
Podsumowując spotkanie, nasuwa się wniosek, że Polska (proporcjonalnie do wielkości państwa, ilości obywateli, liczby portów lotniczych i wielkości przewozów cargo oraz Poczty Polskiej) jest liderem w szkoleniu i wykorzystaniu psów do wyszukiwania woni materiałów wybuchowych, a wiodąca prym w tym zakresie Straż Graniczna, dynamicznie dostosowuje system szkolenia do przyszłych wspólnych w UE standardów szkolenia i kontroli jakości psów służbowych do wykrywania materiałów wybuchowych w komunikacji lotniczej.
Ośrodek Tresury Psów Służbowych Straży Granicznej w Lubaniu, zajmujący się wyszkoleniem wszystkich psów na potrzeby Straży Granicznej, od ubiegłego roku uczestniczy ponadto w pracach pod auspicjami Frontex-u, mających na celu przygotowanie wspólnego podręcznika do tresury psów dla całej UE.
Obecnie Straż Graniczna dysponuje ok. 500 psami, przy czym prawie 150 – to psy do wyszukiwania materiałów wybuchowych i broni. Zainteresowanie psami o tej właśnie specjalności z roku na rok się zwiększa, zwłaszcza że klasyczne metody screnningu przy pomocy urządzeń technicznych (m.in. analizatory par, ODS, RTG) mają pewne ograniczenia przy kontroli przedmiotów w portach lotniczych.
Przedstawiciele UE podczas spotkania ocenili skuteczność użycia psów służbowych do wyszukiwania materiałów wybuchowych na ponad 90%, wymieniając przy tym takie zalety jak: mobilność, elastyczność wykorzystania, umiarkowane koszty w porównaniu z urządzeniami technicznymi.
Prace nad rozpoczętym projektem kontynuowane będą jeszcze w tym roku 2 grudnia.
por. SG Wioletta Grabowska
oficer prasowy OTPS SG
http://www.otps.strazgraniczna.pl/
Mała dygresja po przeczytaniu w/w informacji:
Zastanawiające jest jedno - wszędzie na świecie dostrzega się umiarkowane koszty wykorzystania psów w porównaniu z urządzeniami technicznymi a u nas wprost odwrotnie- a do tego psy traktowane są jako relikt ubiegłej epoki
_________________ tempora mutantur et nos mutamur in illis
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach